Dzień Matki
Maj. Jest taki wzruszający.
Wszystko kwitnie jednocześnie: miłość, pamięć, wdzięczność i tęsknota. Jedno nie wyklucza drugiego.
W tym roku, w Dniu Matki, myślę o miłości większej niż wszystko…
Ale też o życiu, które trwa. O śmiechu moich córek, o ich obecności, o prostym cudzie bycia razem. Bo miłość ma wiele twarzy — także tę radosną, codzienną, obecną.
I choć czasem brak boli po ludzku, to życie nadal mówi „jestem”.
I myślę o mojej mamie🤍
I idę…
Idę do ciebie
każdego maja
coraz mocniej wtulona
w pogodnej ciszy
dotyk spódnicy
muska policzek i dłonie
uśmiechem składasz
wszystko co kruche
i jeszcze nieposkładane
rozdźwięczasz głębią
w jasność odmieniasz
zakamarki nieznane
śpieszę się śpieszę
brać czas w ramiona
z tobą bez ciebie ze mną
tę drżącą czułość
jak obraz matki
z łzą na prawym ramieniu
wszystko co mówię
i chcę powiedzieć
w twoim ciepłym milczeniu
spowite w złoto strzałek
promieni kwitnące
piwonią w cieniu ✨

